Czas na zaległości! Pokazywałem już cały reportaż ze ślubu Eli i Maćka, a teraz kolej (troszkę opóźniona ta kolej – ale i tak szybciej niż PKP) na plener ślubny. Miłego oglądania! Zachęcam do Komentowania

















Zachęcam gorąco do przejrzenia zdjęć zarówno z reportażu, jak i zdjęć plenerowych z sesji Marty i Kuby. Był to ostatni ślub w sezonie. Znowu chwila dla siebie. Czas na analizę tego sezonu. Zdecydowanie miło będę wspominać wszystkie pary 2010. Fajnie się bawiliśmy, co nie?! A wracając do ślubu Marty i Kuby, to długo na niego czekałem. Czekałem bo sama wizyta w Istebnej była dla mnie miła, a w takim gronie to jest bezdyskusyjnie świetna sprawa! I nie przeszkodziła mi gorączka i bolące gardło. Daliśmy radę. Dziękuję Marta za gorące herbatki!
































































































